Nowenna do św. Gerarda Opiekuna Matek

DZIEŃ PIĄTY

Radość macierzyństwa

Cała ludzkość jeszcze nie zdołała w pełni wyrazić zachwytu dla najpiękniejszego fenomenu jakim jest macierzyństwo. Niewiastę dającą życie swemu dziecku nazywamy matką i w tym nazwaniu mieści się cała poezja, to wszystko, co w różnych metaforach moglibyśmy powiedzieć, wyśpiewać, wyrzeźbić i namalować o istocie powołanej do współpracy ze Stwórcą przez dawanie życia nowemu człowiekowi.

Wiadomo jednak, że dziś ten nimb matki został trochę przyćmiony. Zamiast radości, zamiast wielkiej dumy z możliwości bycia matką, wiele współczesnych niewiast przeżywa różnorodne lęki i po prostu pragnie raczej unikać wszystkich konsekwencji związanych z macierzyństwem, z rodzeniem dzieci.
Postawa konsumpcyjna, wygodnictwo, egoizm, brak odpowiedzialności za przyszłość własnego narodu, to wszystko sprzyja lansowaniu nowego modelu rodziny małodzietnej, nowego modelu niewiasty nowoczesnej, która bynajmniej nie chciałaby uchodzić w opinii otoczenia za zacofaną >>kurę domową<< otoczoną tuzinem dzieci.

Zmniejsza się dziś liczba matek, które w płodności i urodzeniu kilkorga dzieci widziałyby specjalne błogosławieństwo Boże. Mało jest śpiewających z radością: "Zamieszkało we mnie życie". Wiele z nich nie myśli o tym, że stałyby się młode młodością swoich dzieci, że w ich biografii przedłużyłyby własne życie. Jakże bardzo zmieniła się mentalność współczesnych kobiet. W Izraelu, narodzie wybranym, każda niewiasta uważała brak dzieci za karę Bożą. Wszystkiego pragnęły mieć liczne potomstwo, gdyż żywiły nadzieję, że może któreś z ich dzieci objawi się oczekiwanym Mesjaszem. Żywić taką nadzieję i snuć takie wyobrażenia stanowiło wielką zaletę niewiast izraelskich. Dziś nam wszystkim brakuje takiej wyobraźni i dlatego narzekamy na brak Mesjaszów, wielkich przywódców narodu, brak ludzi mądrych, genialnych w różnych profesjach, bo nie chciały ich urodzić małoduszne niewiasty.

Wydaje się, że największym postulatem chwili jest przekonywać wszelkimi sposobami całe społeczeństwo, że warto ponosić największe ofiary i wyrzeczenia na rzecz rodzin wielodzietnych, aby młodym małżeństwom dać mieszkanie, aby budować kliniki położnicze, bo od roztoczenia opieki nad rodzącymi matkami zależy tężyzna narodu, który w przeciwnym razie będzie skazany na starzenie się i stopniowe obumieranie. Jeżeli nasz naród wśród rozlicznych doświadczeń dziejowych, wśród nieustannych wysiłków naszych wrogów, aby uczynić nad Wisłą wielkie cmentarzysko, aby wymazać granica Polski z map Europy, jeżeli ten naród mimo to przetrwał i wciąż okazywał tyle zdumiewającej żywotności, zawdzięcza to wszystko dzielnym matkom pochylającym się heroicznie nad kołyskami swoich dzieci.

Od pogłębienia i przywrócenia szacunku dla macierzyństwo, od zmiany klimatu w całym społeczeństwie pod tym względem uzależniony jest w wielkim stopniu renesans radości rodzenia u samych matek. Za przyczyną świętego Gerarda szczególnego opiekuna matek, możemy doczekać się spełnienia zapowiedzi Pisma świętego: Niewiasta gdy rodzi, smutek ma, iż przyszła jej godzina, lecz gdy porodzi dzieciątko, już nie pamięta uciśnienia dla radości, iż się człowiek na świat narodził (J 16,20-21). I chciałoby się na tym miejscu opowiadać o takich matkach szczęśliwych, rozradowanych urodzonymi dziećmi, dla których warto im było żyć. Oto jedna z takich matek, choć przy urodzeniu czterech córek musiano za każdym razem zastosować cesarskie cięcie, stąd sama nazwała je >>cesarzównami<<. Swoją radość wypowiedziała tak: "Dziękuję Bogu za cztery cesarzówny!... Za każdym razem cierpiałem wiele, jednak ufałam Bogu i Niepokalanej oddając wszystko w Ich ręce. Ryzykowałem wiele, bo swoje własne życie. A dziś patrzę na uśmiechnięte i zdrowe buzie moich miłych dzieci, nie żal mi tego, że tak wiele dla nich wycierpiałem, że nieomal nie przypłaciłam życiem tej mojej dla nich miłości".

Modlitwa

Święty Gerardzie, potężny opiekunie matek i rodzin, uciekamy się do Ciebie z prośbą, abyś nam wyjednał u Boga łaski w naszych czasach najpotrzebniejsze. Niech ojczyzna nasza wsławi się bohaterstwem matek o wielkim, pełnym poświęcenia sercu. Spojrzyj z nieba do wnętrza naszych rodzinnych domów i czuwaj nad nami, abyśmy ciesząc się ciepłem rodzinnej miłości nauczyli się żyć godnie według Bożych przykazań, a po dobrze wypełnionych obowiązkach na ziemi, zasłużyli spotkać się w niebie z wielką rodziną świętych. Amen.

(Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu)