Nowenna do św. Gerarda Opiekuna Matek

DZIEŃ CZWARTY

Godność niewiasty

Nie trzeba zaprzeczać, że i w Kościele zbyt przesadnie podkreślało się pomocniczą i służebną rolę kobiety. Dziś to nastawienie powoili się zmienia, ale trzeba jeszcze wiele wyjaśnić jak godność niewiasty, docenić i praktycznie uczcić. I znów pomocą na tej drodze może być List Apostolski Ojca świętego o godności i powołaniu kobiety. Ukazano w nim jak sam Bóg wysoko postawił godność niewiasty, której żadna niższa władza, żaden człowiek nie ma prawa lekceważyć czy pomniejszać.

Ojciec święty pisze: "Stwarzając człowieka >>mężczyzną i niewiastą<< Bóg obdarza godnością osobową w równej mierze mężczyznę i kobietę, ubogacając ich w niezbywalne prawa i odpowiedzialne zadania właściwe osobie ludzkiej". Następnie Bóg objawia jakby w najwyższym stopniu godność kobiety, gdy On sam przyjmuje ludzkie ciało z Maryi Dziewicy, którą Kościół czci jako Matkę Boża, nazywając Ją nową Ewą i stawiając jako wzór kobiety odkupionej.

Z godności Maryi spływa podobna godność na wszystkie niewiasty. Każda niewiasta choć nie może się równać z wyjątkową i jedyną godnością Matki Najświętszej, to przyjmując łaskę uświęcającą, która jest darem Ducha Świętego, dostępuje nadprzyrodzonego zjednoczenia z Bogiem w Jezusie Chrystusie. Niewiasta wyposażona w nadprzyrodzoną łaskę Bożą staje się istotą godną najwyższego szacunku, gdyż cała jej kobiecość opromieniona łaską ukierunkowuje się w sposób pełny i doskonały ku wypełnieniu macierzyństwa fizycznego i duchowego. Subtelny szacunek Chrystusa do Jego Matki jak i do innych niewiast, które odegrały rolę w Jego życiu, świadczy o wysokiej ocenie przez Niego kobiecych możliwości dla dzieła Królestwa Bożego.
Chrystus wprowadzał nowy sposób traktowania niewiast wbrew utartym zwyczajom żydowskim, co wywołało niekiedy zgorszenie. Rozmawiał po przyjacielsku przy studni z Samarytanką, Na to przyszli Jego uczniowie i dziwili się, że rozmawiał z niewiastą (J 4,27). W Betanii często, szczególnie, gdy był zmęczony korzystał z gościnności przyjaznych Mu sióstr Łazarza, Marii i Marty.

Najbardziej wzruszającą sceną świadczącą jak bardzo Chrystus występował zawsze w obronie godności niewiast jest scena opisana przez świętego Jana w ósmym rozdziale jego Ewangelii. Przyprowadzono Mu niewiastę rozpustną, jawnogrzesznicę, którą wedle prawa Mojżeszowego należało ukamienować. Chrystus nie pozwolił jej skrzywdzić. Jakkolwiek bowiem nie zaprzeczył, że była grzeszna, to przecież zdemaskował oskarżycieli, którzy jako uprzywilejowani mężczyźni, nie wiadomo jakim prawem kaduka nie byli pociągani do odpowiedzialności, choć właśnie przez ich niepohamowane namiętności i dokonywane niegodziwości doprowadzili oskarżoną niewiastę do stanu rozpustnej ulicznicy. Cudzołożna to tylko potwierdzenie namiętności i nadużyć mężczyzn. Chrystus wspaniale znokautował pseudosprawiedliwych oskarżycieli, a do biednej, obdartej z godności niewiasty powiedział: Nikt cię nie potępił?... I Ja ciebie nie potępiam. - Idź, a od tej chwili już nie grzesz (J 8,10).

Szacunek i uznanie dla kobiet ze strony Chrystusa potwierdzają również fakty ukazywania się po zmartwychwstaniu właśnie niewiastom. To im Chrystus powierza misję, aby zaniosły uczniom radosną nowinę o Jego zmartwychwstaniu.

Jakkolwiek wśród ludzi Kościoła można znaleźć wielu antyfeministów, którzy pod wpływem pruderii i ciasnoty poglądów skłonni byli nie doceniać rzeczywistych walorów kobiecych, to przecież w duchu Chrystusa Kościół na przestrzeni historii - może powoli, niemniej zdecydowanie - zmierzał ku temu, aby kobiety otaczać należnym szacunkiem. Przyznanie tytułu Doktora Kościoła takim świętym niewiastom jak Teresa z Avila, czy Katarzyna ze Sieny jest wymownym świadectwem wspomnianej tendencji.

Dziś szacunek dla niewiast rośnie wraz z przeświadczeniem, że pomyślny rozwój społeczeństwo więcej zależy od wysokiego poziomu moralnego niewiast aniżeli od poziomu moralnego mężczyzn. A prawdę tę wyraziła bardzo trafnie Gertruda von Le Fort, mówiąc: "Jeżeli upada mężczyzna, to upada tylko mężczyzna, ale gdy upada kobieta, to upada cały naród".

Modlitwa

Święty Gerardzie, który tak gorąco pokochałeś najpiękniejszą z niewiast, Niepokalaną Dziewicę Maryję i przez Jej pryzmat patrzyłeś na wszystkie niewiasty, zechciej usłyszeć nasze błagania i przez Twoje wstawiennictwo u Matki Najświętszej pomagaj nam w walce o powszechne poszanowanie wielkiej godności współczesnych niewiast. Jako gorliwy brat zakonny pomagałeś duchowo i materialnie dziewczętom, którym groziło zejście na manowce. Wyproś odmianę dla ludzkich sumień, aby wszyscy kierując się bojaźnią Boga umieli dostrzec w sercu każdej niewiasty święty przybytek Boga. Amen.

(Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu)