Nowenna do św. Gerarda Opiekuna Matek

DZIEŃ TRZECI

Niewiasta w planie Bożym

Na temat roli niewiasty wypowiadało się w historii wielu ludzi. Jeszcze dziś można słyszeć opinie artykułowane pół serio pół żartem, że wszelkie zło na świecie pochodzi od niewiasty. W średniowieczu niektórzy z filozofów zastanawiali się, czy kobieta ma duszę. Dziś na szczęście pojawiają się wypowiedzi w rodzaju nadziei, oczekiwania, proroctwa, że niewiasta może się okazać "dźwignią postępu ludzkiego". Istnieje jednak w dalszym ciągu brak jasnych pojęć na temat właściwej roli i powołania kobiety.

Warto zatem częściej pomyśleć, jakie miejsce zajmuje kobieta w planach Bożych.
Dużo nowego i cennego światła rzuca na to zagadnienie Ojciec święty Jan Paweł II w Liście Apostolskim Mulieris Dignitatem, o godności i powołaniu kobiety. Pismo święte, w szczególności Księga Rodzaju dowodzi, że pierwsza niewiasta tak samo jak pierwszy mężczyzna w raju została stworzona na obraz i podobieństwo Boże. W odwiecznych planach Bożych kobieta miała spełnić swoja specyficzną rolę w ekonomii zbawienia ludzkości. Pierwsza niewiasta Ewa zepsuła plan Boży, ale stało się to nie bez winy Adama. Jako mężczyzna, Adam był odpowiedzialny za Ewę. W dialogu z nią traktując ją jako osobę ludzką, a nie przedmiot, mógł ją odwieść i uchronić od nieposłuszeństwa Bogu. Widocznie zaczął patrzeć na Ewę zbyt mocno jako na przedmiot czyli obiekt swej przyjemności i dlatego, nie chcąc jej zrażać do siebie, zrezygnował z takiej postawy i najwłaściwszego zachowania jaki powinno odpowiadać godności jego własnej osoby i osoby Ewy. Dlatego grzech pierworodny przypisany jest słusznie całej ludzkości w osobach Adama i Ewy, przechodząc w spadku na całe ich potomstwo.

Bóg jednak nie zrezygnował z roli kobiety w podjętej ekonomi zbawienia. W słowach uważanych za Protoewangelię Bóg zapowiedział nową niewiastę, Niepokalaną Dziewicę, która zwycięży szatana - uwodziciela: Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę… (Rdz. 3, 15).
Wybierając Maryję jako nową Ewę, Bóg przygotował Ją przywilejem Niepokalanego Poczęcia na godną Matkę Wcielonego Słowa, Jezusa Chrystusa, mającego odkupić świat w ciele wziętym z Jej ciała. Ale wybierając Ją do tak wzniosłych zadań, nie potraktował Jej jako przedmiotu, ślepego instrumentu do wypełnienia fizycznej funkcji rodzenia Chrystusa. Wysyłając do Niej anioła ze swym orędziem, czekał niejako na Jej zgodę, na Jej świadome przyzwolenie, na Jej odpowiedzialną deklarację: Niech mi się stanie…! Fiat!

Maryja doceniała szanse udzieloną Jej przez Boga. Z całą pokorą wszystkie dary i bogactwa swej kobiecej natury jakimi obsypał Ją Stwórca oddała z miłości w darze wspaniałomyślnym i bez żadnych zastrzeżeń. Bóg potrzebował Jej kobiecości, aby z czułością pielęgnowała Dziecię Jezus na wszystkich etapach rozwoju Jego ludzkiej natury. Bóg potrzebował Jej kobiecości, aby dla rodzącego się Kościoła była pierwowzorem doskonałej świętości, świętości przeznaczonej i dostępnej dla ludzi.

Jakże ważną rzeczą jest, aby wszystkie niewiasty patrząc na Matkę Najświętszą umiały rozpoznać swoją własną rolę, zawrotne dostojeństwo tej roli, ale również jej właściwe ramy i granice.

Wiele współczesnych niewiast dopatruje się pewnej dyskryminacji ze strony Kościoła, że na przykład nie dopuszcza się niewiast do święceń kapłańskich. Otóż muszą pamiętać, że Chrystus i własnej Matki nie powołał do kapłaństwa hierarchicznego. Chciał bowiem, aby sakramentalną posługę Eucharystii pełnili mężczyźni, działając w Jego imieniu "In persona Christi". Niewiasty natomiast, tak jak sama Matka Najświętsza, zgodnie ze swoja niewieścią naturą winne pełnić rolę miłości macierzyńskiej i tak jak Matka Najświętsza osiągnąć najwyższe szczyty świętości. Wszyscy bowiem ludzie i wszystkie niewiasty na mocy chrztu świętego uczestniczą w powszechnym kapłaństwie Chrystusowym i pełnią kapłaństwo przez składanie ofiary, daru swego życia.

Niewiasta urasta do wysokiej rangi kapłanki ogniska domowego, a pośrednio kapłanki w szerszych kręgach społeczności ludzkiej, właśnie przez te niuanse miłości, do której zdolna jest tylko ona przez niezrównane bogactwo swej kobiecości. Świat czeka na wypowiedzenie się tego specjalnego "geniuszu kobiet", według wyrażenia Ojca świętego, geniuszu miłości siostrzanej i macierzyńskiej. Współczesna ludzkość zrealizowałaby szybciej upragnioną cywilizację miłości, gdyby doceniono lepiej rolę kobiety w tworzeniu wspomnianej cywilizacji.

Modlitwa

Święty Gerardzie, który umiałeś w sposób święty i nadprzyrodzony widzieć w każdej kobiecie podobieństwo Matki Najświętszej, wyproś naszym siostrom i matkom radosną gotowość oddania w darze swego życia Bogu. Wypraszaj również wzrost szlachetności u mężczyzn, aby nie traktowali niewiast jak bezduszne przedmioty, ale z szacunkiem dla ich piękna wewnętrznego otaczali je należytym wsparciem i opieką prawdziwie po rycersku. Amen.

(Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu)