Nowenna do św. Gerarda Opiekuna Matek

DZIEŃ DRUGI

Wobec dawnych i nowych zagrożeń

Święty Gerard wzrastał w niewieścim klimacie rodzinnego domu. Kiedy zabrakło ojca, pozostała tylko matka i siostry. Być może, ta okoliczność wpłynęła, że doskonale znał psychikę kobiet, ich trudności życiowe i sposób reagowania. Wychowując się w takim klimacie bynajmniej nie ukształtował się na mięczaka, ale okazał się człowiekiem mężnym, godnym tytułu mężczyzny, który bardzo wcześnie zrozumiał swoje obowiązki opiekuńcze wobec "płci słabszej", jak to zwykło się nazywać.

Jako brat zakonny o zacięciu apostolskim udzielał się wszystkim stanom i grupom Ludu Bożego. Służył dobrym słowem siostrom zakonnym, bo był pełen zachwytu dla ideałów dziewictwa poświęconego Bogu. Dyskretnie też, jak mógł, pomagał dziewczętom żyjącym wśród niebezpieczeństw świata, aby postępowały godnie nie narażając swej cnoty. Najwięcej cudów zdziałał właśnie przywracając zdrowie matkom rodzącym i chorym dzieciom.
Bez wątpienia, pod patronatem świętego Gerarda również współczesne niewiasty mogłyby patrzeń na swoje życie w świetle Bożego objawienia i uchronić się od wielu zagrożeń, na które uskarżały się dawniej i uskarżają się dziś.

Wszystkie dotychczasowe ruchy feministyczne świadczą o upośledzeniu kobiety w świecie zmaskulinizowanym, jak się wyrażał Prymas Tysiąclecia, Kardynał Stefan Wyszyński. Dziś, co prawda, zmalała wysokość piedestału mężczyzny; mężczyźni już nie są >>panami tego świata<<, ale jeszcze nie przywrócono niewiastom możliwości wpływania na lepsze ukształtowanie życia w rodzinie i w społeczeństwie. A przecież - jak to stwierdzono - tam, gdzie maleje wpływ niewiast, tam kraj się wypełnia agresją, drapieżnością, bezwzględnością, brakiem wyższych ideałów.
Na całym świecie, a szczególnie w naszym kraju niewiasty nie mogły być kapłankami ogniska domowego, gdyż warunki ekonomiczne zmuszały ich do pracy poza domem, aby zarobić na kawałek chleba dla domowników. Obok trudnych warunków gospodarczych, w naszym kraju nieprzychylną rolę odgrywały jeszcze inne dziejowe doświadczenia. Dramatyczne losy naszego narodu nie sprzyjały normalnemu rozwojowi naszych rodzin. Zbyt często niewiasty polskie zostawały same w domu, gdy ich mężowie i bracia musieli wyruszać z bronią w ręku w obronie wolności. Niewiasty musiały zdobywać się na siłę, aby walczyć o chleb powszedni, o wychowanie dzieci, o wiarę, o polskość…

Jeżeli nawet w czasie pokoju jeszcze daleko do równouprawnienia kobiet, wina takiego stanu rzeczy tkwi w tym, że fałszywie rozumiano emancypację kobiet. Pod płaszczykiem wzniosłych haseł oszukano niewiasty, powodując maksymalną eksploatację ich sił ponad miarę. Bo jakkolwiek słuszne jest twierdzenie, że wedle haseł emancypacji ekonomicznej, kobieta ma prawo na równi z mężczyzną decydować o gospodarce, to po prostu karykaturalną formę przybierze taka emancypacja, gdyby niewiasty miały ulegać >>maskulinizacji<< przez podejmowanie prac dla nich absolutnie nieodpowiednich. Wstydzimy się dziś takich haseł jak: "Słaba płeć na traktorze", które nie tak dawno brzmiały bardzo dumnie w socjalistycznej propagandzie.

Nie wywołuje jakiejś odrazy, owszem - przeciwnie - fascynacją jest inny rodzaj emancypacji, zwanej emancypacją społeczno-polityczną, w której walczy się o wykorzystanie uzdolnień i charyzmatów niewiast w działalności publicznej. Słuszne są te dążenia, ale znów nie wolno zapominać, że największą zasługą kobiety wobec społeczeństwa jest jej macierzyński wkład w dobre i wszechstronne wychowanie dzieci, przyszłych obywateli państwa. W utartym powszechnie stylu myślenia pracę zarobkową i pracę społeczną kobiety ceni się więcej niż macierzyństwo, jakby ono stanowiło zawężenie horyzontów i przestało być źródłem społecznego awansu kobiety. I dodajmy, że bynajmniej nie możemy pochwalać takiej emancypacji społecznej, która prowadzi do zagubienia bezcennego bogactwa jakim jest kobiecość.

Największym współczesnym zagrożeniem jest tak zwana emancypacja fizjologiczna, która w imię zrównania kobiety z mężczyzną, nawołuje, aby kobieta nie rodziła dzieci. Jest to pokusa iście diabelska, której uległo już wiele kobiet, gdyż propaganda w tym względzie prowadzona siej bardzo sugestywna z podłym i podstępnym przemilczaniem ujemnych skutków wszystkich nieuczciwych praktyk w dziedzinie życia seksualnego i fałszywego ustawiania polityki prenatalnej.

Zapewne niewiastom szukającym pomocy u świętego Gerard, wyprosi on tę pierwszą i podstawową łaskę, aby w świetle wiary umiały docenić bogactwo i piękno swojej kobiecej natury, aby poznały swoją rolę w odwiecznym planie Bożym i uodporniły się na wpływy destruktywnych haseł źle pojmowanej emancypacji.

Modlitwa

Święty Gerardzie, z wielką troską polecamy Twojej przemożnej opiece wszystkie matki, które przedwcześnie starzeją się, bo wyczerpują swoje siły pracując na podwójnym etacie, na podwójnym froncie: w domu i w biurze, w domu i w fabryce. Polecamy Ci wszystkie odważne niewiasty, broniące jak lwice swoje dzieci przed zgubnymi wpływami świata. Oddajemy Ci w specjalną opiekę bohaterskie matki, które nie mając żadnego wsparcia wśród dalszego i bliższego otoczenia, w sposób odpowiedzialny decydują się na urodzenie i wychowanie licznego potomstwa. Święty Gerardzie, czuwaj nad wewnętrznym, duchowym pięknem naszych niewiast i matek, bo to piękno duchowe nigdy nie przemija i ono będzie tytułem ich przyszłej nagrody w niebie. Amen.
(Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu)