Nowenna do św. Gerarda - Patrona dobrej spowiedzi

Nowenna do św. Gerarda - PATRONA DOBREJ SPOWIEDZI

DZIEŃ PIERWSZY

Godność chrześcijanina

Jedną z najważniejszych refleksji w naszym życiu jest zastanowienie się nad nasza godnością dzieci Bożych. Godność tę otrzymaliśmy na chrzcie świętym. Mieliśmy ją pielęgnować i rozwijać przez częste przystępowanie do sakramentów świętych, przez doskonalenie naszej modlitwy jako rozmowy intymnej i szczerej z najlepszym Ojcem w niebie, wreszcie przez wysiłki w życiu codziennym, aby unikać zła i pełnić tylko dobro.

Spoglądając wstecz na przebytą już drogę naszego życia, być może, przyjdzie nam raczej opłakiwać, że tej godności nie umieliśmy docenić, że bardzo często nasza psychika okazywała się słaba, że sugestywnie ulegaliśmy złym wpływom świata, że zbyt łatwo i bezkrytycznie wypożyczaliśmy się niskim sprawom tej ziemi zatracając smak do spraw Bożych. Wielu ludzi zbyt późno się spostrzega, że goniąc wyłącznie za wartościami doczesnymi pozwoliło się ogołocić z wyższych i najważniejszych wartości duchowych. Dobrze, gdy niejeden z nich spostrzeże się w porę, jak święty Augustyn po swoim nawróceniu, kiedy z żalem powtarzał: "Miłości wielka i niepojęta, zbyt późno umiłowałem Ciebie".

Podobnych wyrzutów sumienia nie przeżywał święty Gerard. Nie miał on w swoim życiu wielkich wstrząsów i załamań, upadków i dźwigania się z ciężkich grzechów. Od dziecinnych lat wykazywał zawsze dziwną i stałą wierność dla Bożych natchnień i Bożej łaski.

Z całą pewnością wielką zasługę miała dobra, pobożna matka, która zdołała wpoić w serce Gerarda zdrowe, szlachetne i wzniosłe zasady postępowania. Wpływ matki okazał się tak silny, że i poza rodzinnym domem, gdy zetknął się z innym środowiskiem, już mu nie mogło zaszkodzić żadne zło, ani zakłamanie i obłuda, ani egoistyczna pazerność osób pozbawionych poczucia sprawiedliwości, ano frywolność moralnie zepsutych ludzi. Nawet w najgorszym środowisku nie zapomniał on o stałej obecności Bożej i o swej godności dziecka Bożego.

Szczególnie kontemplacja Jezusa Chrystusa, który śmiercią na krzyżu odkupił świat, doprowadziła Gerarda do zrozumienia, jak wielką miłością otacza Bóg człowieka, że dla jego zbawienia posłał na świat Syna swojego jedynego. W dramacie męki Chrystusa zobaczył też, jak wielką zniewagą Boga i pogardzeniem Jego miłości jest każdy grzech człowieka. Dlatego to święty Gerard bał się i brzydził się najmniejszym grzechem.

Uderzyć nas musi wielka różnica między nastawieniem świętego Gerarda a postawą wielu współczesnych ludzi, którzy nie tylko nie boją się grzechu, ale nie chcą uważać za grzech i nie chcą nazwać grzechem nieuczciwego postępowania w różnych dziedzinach. Popełniając różne nieprawości, a nawet zbrodnie, nie liczą się faktem nieuniknionym, że przyjdzie im zdawać dokładny rachunek z życia przed Bogiem wszystkowiedzącym i Sędzią sprawiedliwym. Tracą przez grzech godność dzieci Bożych pozbawiają się nie tylko nadprzyrodzonych relacji z Bogiem, ale również w wymiarze naturalnym ulegają dehumanizacji. Dlatego też za pośrednictwem Gerarda wypada nam prosić Boga o pogłębienie wiary, o tęsknotę za godnością dziecka Bożego, o uwrażliwienie naszych sumień, aby wzrastał w nas zbawienny lęk przed grzechem i prawdziwa odraza do grzechu - horror peccati.

Modlitwa
Święty Gerardzie, dzięki składam Bogu najświętszemu, że wybrał Ciebie z pomiędzy tysięcy ludzi na szczególnego miłośnika Jezusa Chrystusa, naszego Odkupiciela. Ty tak umiałeś docenić i szanować w sobie godność dziecka Bożego. Z wielkim wstydem spoglądam na krętą drogę mojego życia, kiedy to odchodziłem od Boga gardząc Jego miłością dla podłej, przemijającej zachcianki grzesznej. Wyproś mi światło, abym umiał rozróżniać dobro od zła. Wyjednaj mi pomoc Boga, abym przezwyciężył swoją słabość i ograniczenie w chwilach pokusy, abym zdobył się na stanowczą walkę z moimi nałogami. Wstawiaj się za mną do Jezusa i Mary. Amen.

(Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu).