Pieśni: Hymn na cześć Ojca Stanisława

Patriarcho Stanisławie! wielki w niebian gronie,
Który za dni swoich biednych pocieszałeś stale,
Nieszczęściami skołatanej ojczyzny Patronie!
Z serca, z duszy, nasze pienia wznosim ku Twej chwale,

Ref.: Nieszczęśliwych Swych rodaków ratuj Stanisławie,
Litość okaż i próśb naszych racz słuchać łaskawie.

Za dni twoich naród polski nieszczęścia trapiły,
Klęski srogie go zalały jako pełne morze,
Ratowałeś swą Ojczyznę Stanisławie miły,
Słowem, piórem i nauką, szerząc dzieła Boże.

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

Tyś miał pieczę, by wybawić lud polski z ciemnoty,
Założyłeś nowy Zakon - obóz niebu miły,
By prawd Bożych lud nauczał, był pełen szczodroty
Dla dusz w czyśćcu - więc zadrżały wsze piekielne siły.

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

Stanisławie, tyś dla Polski niby gwiazda ranna,
Rozprósz jasnym swym promieniem ziemskiej mgły ciemnoty,
Niech rozprysną cienie grzechu, Gwiazdo nieustanna!
Drogą prawdy i mądrości prowadź nas do cnoty.

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

Jako pełny we dni swoje księżyc, jasny, miły,
Tak nam ciemną noc żywota rozjaśnij na ziemi!
Prawodawco! wspomóż słabych! wątłym dodaj siły!
Aby pełniąc twoje prawa stali się świętymi.

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

Twa potęga, świętość, sława, cóż im sprostać zdoła?
Ty w kościele polskim świecisz, jako słońce jasne...
A promienie, co spływają od twojego czoła,
Niech ogarną syny świata, i twe syny własne.

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

Jako tęcza jaśniejąca zgięta w łuk, w półkole,
Tyś jest bramą, więc do niebios przepuść nas krainy,
Marianów świętych Wodzu, wielki Apostole!
Niech przez ciebie wejdą w niebo dusz czyśćcowych gminy!

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

Jak różany kwiat w dni wiosny, lub Lilia biała,
Co ku niebu wznosi kielich nad bieżącą wodą,
Nad ojczyzną tak góruje postać twa wspaniała,
I zniewala serca nasze wzniosłą swą urodą.

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

Jako ogień błyskający niby jaka zorza,
I na ogniu wydające miłą woń kadzidło,
Tak woń świętych cnót wydaje twa gromadka hoża,
Że przed siłą Twą w nich pierzcha piekielne straszydło.

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

Jak naczynie urobione ze szczerego złota,
I wszelkimi kamieniami zdobne kosztownymi;
W tobie wszelka doskonałość, mądrość, świętość, cnota,
Spraw o Mistrzu! byśmy Tobie byli podobnymi!

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

Jak oliwa wydająca owoc swój obficie,
I jak cyprys, co koronę wznosi okazale,
Tak łagodnym i tak wzniosłem było twoje życie,
Choć potężnym, dziś cudownym jesteś w swojej chwale.

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

Ojcze Ty nasz, co skonałeś pośród braci grona,
Jako pośród szczepów cedru na górze Libanie,
Śród palm ślicznych albo w gronie synów Aarona,
Zakończyłeś święte życie przez święte skonanie.

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

A konając - przez Maryję wziętyś jest do nieba
Mistrzu święty! - Stanisławie! usłysz głos naszw niebie!
Spuść pamiątkę! Ducha twego! nam go tak potrzeba!
Proś za nami, byśmy w cnotach doścignęli Ciebie!

Ref.: Nieszczęśliwych Swych

O nadziejo Marianów Ojcze nasz Papczyński,
Jako niegdyś wiodłeś króla Jana do zwycięstwa,
Tak dziś oddal od Zakonu i Ojczyzny klęski,
Wlej hart w dusze, wlej cierpliwość i dodawaj męstwa!

Nieszczęśliwych swych rodaków ratuj Stanisławie,
Litość okaż i próśb naszych racz słuchać łaskawie.