Modlitwa do O. Stanisława Papczyńskiego, Rycerza w potrzebie Wiedeńskiej z roku 1768.

Modlitwa Polonusa

Witaj wielki w tym życiu Polski miłośniku
Witaj polskiej młodzieży wierny przewodniku!
Całe sarmackie plemię miej na pilnem oku,
By w drodze niewiadomej nie zmyliło kroku;
Jako z obłok kolumna, jako słup ognisty
Tak żeś ojczyźnie Wodzem, o Papczyński czysty,
Wszak żeś Ty w swoim życiu chodząc po tej glebie
Dodawał serca ojcom w wojennej potrzebie.
Więc i teraz przybywaj w pomoc Stanisławie,
Gdy honor Boski z wiarą w Polsce ginie prawie,
Stanisławie Papczyński, największy Patronie,
Który swej nie opuszczasz, zleconych obronie!
Nie tak bardzo rodzice swe dzieci kochają
Jakiej w tobie miłości rodacy doznają.
Tobie wszelka opieka i mocna obrona
Nad strapioną ojczyzną nieszczęściem zlecona,
Obroń i naszych więźniów niewinnych w tarasie,
Który dla praw ojczyzny ponoszą w tym czasie,
Że przy prawach wolności i wierze stoimy,
Ciężkiej niewoli jarzmo na sobie nosimy.
Stłum z wysokiego nieba tych, którzy otwarcie
Przeciwko nam powstają jak lwy na pożarcie!
Stanisławie, nasz dzielny Przyczyńco do Boga,
Za ludem polskim błagaj, niechaj minie trwoga
Przed gniewem Bożym, ach, Ty nas pocieszysz
I z ratunkiem skutecznym strapionym pospieszysz.
Bóg srodze zagniewany na Polskę za grzechy,
Niech za Twoją przyczyną płacz zmieni w pociechy,
Nieprzyjaciele nasi niech nam będą łupem,
Ściągnij na nich Twą rękę, a polegną trupem.
Wspierajże nas w utarczce i obroń rycerstwo
Jako niegdyś pod Wiedniem.
Przy Twojej wielowładnej i dzielnej obronie,
Nasza wiara jedynie niech kwitnie w Koronie.
A z czyścowych tarasów rycerzy ojczyzny
Wyratuj Stanisławie - policzywszy blizny
Jakie za wiarę świętą i ojczyznę drogą,
Ponieśli, więc niech Twoje modły ich wspomagają.
Amen.