Koronka ku czci św. O. Stanisława Papczyńskiego

W Imię Ojca i Syna i Ducha świętego. Amen.
Maryjo, nadziejo moja na ziemi i niebie
Wstaw się za mną grzesznikiem do Serca Bożego,
Bym godnie mógł wychwalać Stanisława Twego
I ratunek w tym życiu wyprosił dla siebie!

Modlitwa.
(Pierwszy dziesiątek na większym paciorku).
Przejęty najgłębszą czcią i miłością ku Tobie, pozdrawiam Cię św. Ojcze Stanisławie Papczyński, przypominając Ci świątobliwy twój żywot na ziemi, pełen niepowodzeń, cierpień i utrapień, które Ci następnie tak wielką chwałę w niebie zjednały. Znając cierpienia tego życia, byłeś litościwym Ojcem dla wszystkich Twej pomocy wzywających, nikogo nie opuściłeś bez ratunku, nie mogłeś znosić bez głębokiego współczucia łez ludzkich! Czyż dzisiaj byłbyś mniej miłosiernym? O nie! Ojcze, Patronie mój. Tyś dziś potężniejszy w chwale niebieskiej, niż na ziemi. Spojrzyj więc teraz z nieba, z tronu Twej chwały na nędzę moją, wiernego sługi Twego, pociesz mnie i poratuj w tej potrzebie mojej, którą teraz przedstawiam ojcowskiemu sercu Twemu, okaż się mi prawdziwie ojcem, o przemożny niezawodny Patronie nieszczęśliwych w tym życiu; proszę Cię i błagam przez Twoje łzy wylane nad nieszczęśliwymi, gdyś żył na tym padole płaczu, zaklinam Cię na miłość Twoją ku Niepokalanej, proszę, wysłuchaj mię o łaskawy, o dobry i litościwy Ojcze Stanisławie. Amen.
Prośba.
(Na mniejszych paciorkach 10 razy).
Ach, Ojcze Stanisławie! przez Twe narodzenie,
Uproś ducha pokory i świata wzgardzenie.
(Na końcu dziesiątka: Chwalą Ojcu…)

Modlitwa.
(Drugi dziesiątek na większym paciorku).
Przejęty najgłębszą czcią i miłością ku Tobie, (jak wyżej).

Prośba.
(Na mniejszych paciorkach 10 razy).
Ach, Ojcze Stanisławie, przez dziecięctwo Twoje,
Spraw, bym w chwilach pokusy zwalczył grzechy moje.
(Na końcu dziesiątka: Chwalą Ojcu…)

Modlitwa.
(Trzeci dziesiątek na większym paciorku).
Przejęty najgłębszą czcią i miłością ku Tobie, (jak wyżej).

Prośba.
(Na mniejszych paciorkach 10 razy).
Ach, Ojcze Stanisławie! przez walkę młodości,
Spraw, niech czystość anielska w sercu mym zagości.
(Na końcu dziesiątka: Chwalą Ojcu…)

Modlitwa.
(Czwarty dziesiątek na większym paciorku).
Przejęty najgłębszą czcią i miłością ku Tobie, (jak wyżej).


Prośba.
(Na mniejszych paciorkach 10 razy).
Ach, Ojcze Stanisławie, przez Twe męskie lata,
Spraw, bym szczerą miłością płacił złości świata.
(Na końcu dziesiątka: Chwalą Ojcu…)

Modlitwa.
(Piąty dziesiątek na większym paciorku).
Przejęty najgłębszą czcią i miłością ku Tobie, (jak wyżej).

Prośba.
(Na mniejszych paciorkach 10 razy).
Ach, Ojcze Stanisławie! przez Twe dni sędziwe,
Racz mi życie wyjednać święte i cnotliwe.
(Na końcu dziesiątka: Chwalą Ojcu…)

Modlitwa.
(Szósty dziesiątek na większym paciorku).
Przejęty najgłębszą czcią i miłością ku Tobie, (jak wyżej).

Prośba.
(Na mniejszych paciorkach 10 razy).
Ach, Ojcze Stanisławie! przez Twe chwile zgonu,
Zaprowadź mnie do Bożego miłosierdzia tronu
(Na końcu dziesiątka: Chwalą Ojcu…)

Modlitwa.
(Siódmy dziesiątek na większym paciorku).
Przejęty najgłębszą czcią i miłością ku Tobie, (jak wyżej).


Prośba.
(Na mniejszych paciorkach 10 razy).
Ach, Ojcze Stanisławie! przez niebios rozkosze,
Spraw, niech w wiecznej światłości dobroć Twoją głoszę.
(Na końcu dziesiątka: Chwalą Ojcu…)

Zakończenie.
Przez śmierć i życie Twoje, przez lata dziecięce, przez Twe młodzieńcze, męskie i sędziwe lata Stanisławie! mą duszą weź w ojcowskie ręce, I odnieś ją do Boga, gdy zejdą ze świata.

Ofiarowanie Koronki.
Składam pokornie u stóp Twoich św. Ojcze Stanisławie od Jezusa i Maryi tę koronkę na uczczenie lat twego umartwionego pełnego zasług i chwały, anielskiego życia, i proszę Cię, abyś raczył rządzić każdym rokiem i każdym dniem mego życia doczesnego; pocieszaj mnie w uciskach, ratuj w pokusach, bądź wodzem moim do ojczyzny niebieskiej, a zawsze, gdy do Ciebie zawołam o ratunek, pospiesz mi z pomocą, a osobliwie w tym utrapieniu ….. wspomnij też o mnie w godzinę mej śmierci i przybądź po biedną duszę moją wraz z Niepokalaną Dziewicą, i przed Najwyższym Sędzią racz mi być Obrońcą. O, Ty, któryś nikomu nigdy nic nie odmówił, ratuj mnie Ojcze Stanisławie Papczyński. Niech się tak stanie przez Jezusa Chrystusa Pana naszego. Amen.